Dlaczego żaden biznes nie odniesie sukcesu w szufladzie? wrz10

UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ

POWIĄZANE ARTYKUŁY

ZOBACZ NAS NA YOUTUBE!

Dlaczego żaden biznes nie odniesie sukcesu w szufladzie?

Rozmowa z Łukaszem Siemieniukiem dyrektorem Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości w Białymstoku.

Kamil Uździło: Opublikowano wyniki badań (I&I Internet), z których wynika, że blisko 70% Polaków chciałoby założyć własną działalność gospodarczą. Czy te wyniki przekładają się na ilość nowych StartUp’ów w Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości w Białymstoku?

Łukasz Siemieniuk: Obserwując środowisko nie tylko akademickie, ale również środowisko absolwentów uczelni wyższych, faktycznie szereg osób chciałoby prowadzić działalność gospodarczą, myśli o własnym biznesie, ale też zauważalna jest obawa przed postawieniem pierwszego kroku w realizacji własnego marzenia związanego z prowadzeniem działalności na własny rachunek.  Z jednej strony, rzeczywiście jest wzrost zainteresowania, lecz z drugiej strony dużo dobrych pomysłów trafia do szuflady.

K. U.: Zgadzam się, potwierdzają to statystyki GUS-u, według których nie następuje dynamiczny przyrost nowych działalności gospodarczych. Chęci są, lecz są również obawy przez formalną działalnością gospodarczą.

Ł. S.: Dokładnie. Właśnie tak wygląda rzeczywistość. Mam pomysł, ale może go nie zrealizuję, może poczekam na jakąś dotację, a może jednak ten pomysł nie ma racji bytu. Rzeczywiście tak jest i ku mojemu zdziwieniu jest to powielane.

K. U.: Według wspomnianych wcześniej badań, to głównie osoby w wieku 24-35 lat chcą być własnym szefem, wziąć własne sprawy we własne ręce.

Ł. S.: Praktyka potwierdza, że osoby w wieku 24-35 najchętniej podejmują się realizacji swoich pomysłów w ramach Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości.  Jest to bardzo ciekawa grupa, odważna w realizacji marzeń w zakresie prowadzenia własnego biznesu.

K. U.: Mobilność, zmiany, rewolucja, to nas czeka. Internet to teraźniejszość i na pewno przyszłość. Coraz więcej elementów naszego życia toczy się w sieci, zakupy, reklama, nawet kultura. Czy branża internetowa jest tą, którą chcą podbijać białostockie StartUp’y?

Ł. S.: W przypadku StartUp’ów w Białymstoku faktycznie, zauważamy wzrost zainteresowania branżą IT i branżą e-commerce. Ale również często zgłaszają się osoby ze zwykłymi pomysłami, zwykłymi usługami, które nie funkcjonują w Internecie – te osoby również odnoszą sukces. Należy podkreślić, iż na przełomie ostatnich lat branża internetowa cieszy się ogromnym zainteresowaniem, od sklepów internetowych, po tworzenie stron i aplikacji mobilnych. Cieszy mnie to, że prawie każdy Start’Up odnajduje się na tym rynku, zdobywa klientów, ma komu dostarczać swoje produkty i usługi.

K. U.: A czy zdarzają się takie pomysły, po których prezentacji, myślisz sobie: „Wow, to jest to!” Czy wśród białostockich StartUp’ów są firmy rewolucyjne, wychodzące poza schemat, prezentujące nowe sposoby działania, sprzedaży, marketingu?

Ł. S.: Dla mnie często „wow” to pomysł, który już istnieje na rynku, ale fascynuje mnie sam sposób podejścia do tematu, zaangażowanie i sposób jego realizacji. Na przełomie siedmiu lat, od kiedy mam przyjemność prowadzić Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości w Białymstoku, nie raz widziałem powielenie pewnych pomysłów, ale zupełnie inne podejście do zarządzania projektem.  Osoba, która do mnie przychodzi z określonym pomysłem nie raz pozytywnie mnie zaskoczyła. Dlatego u mnie „wow” może się pojawić nie ze względu na to, że ktoś ma pomysł na realizację np. zbudowania nowoczesnej rakiety, ale pomysłu na nowoczesne zarządzanie własnym biznesem. Często te osoby odnoszą duże sukcesy na rynku. Podkreślam fakt, iż na przełomie siedmiu lat zdarzały się takie pomysły, które mnie bardzo mocno w sposób pozytywny zaskoczyły, były wspaniałe a osoby aktualnie funkcjonują doskonale na rynku prowadząc działalność już samodzielnie.

K. U.: A jakie to były pomysły? Funkcjonują do dziś?

Ł. S.: Jedne funkcjonują, inne już nie.  Jednym z pomysłów, godnych uwagi był innowacyjny portal wyliczający racje żywnościowe dla zwierząt. Pomysłem, który dla mnie był „wow”, cztery czy pięć lat temu, były papierosy elektroniczne – to właśnie Start’Up z AIP Białystok wprowadził je na białostocki rynek. Była to wówczas taka nowość, o której nikt kompletnie nie słyszał. Ale była też czekolada elektroniczna, kawa elektroniczna.

K. U.: Czekolada i kawa z prądem, wydają się ciekawe.

Ł. S.: Urządzenie na wzór papierosa, który jest wypełniony pyłem kawowym, czy czekoladowym i to też się wdycha. Choć to akurat nie do końca się przyjęło. Barierą była cena, niedociągnięcia techniczne. Były różne pomysły – projektowanie samochodów elektronicznych, innowacyjne parki rozrywki, sporty ekstremalne, innowacyjne ścianki wspinaczkowe, nowoczesne aplikacje. Takie projekty wywoływały u mnie zachwyt.

K. U.: Ale często jest tak, że nie innowacja i rewolucja, ale realizacja już sprawdzonego pomysłu przynosi sukces.

Ł. S.: Tak, dokładnie. Na początku swojej przygody z przedsiębiorczością w regionie podlaskim uważałem, że należy omijać powielania pomysłów a nastawiać się na nowe przedsięwzięcia, gdyż takie podejście gwarantuje sukces. Jednak na przełomie pierwszych kilku miesięcy mojej pracy zauważyłem, że to nie zawsze dobra droga. Zaangażowanie samego pomysłodawcy i poświęcenie odpowiedniej ilości czasu powoduje, że dany pomysł, który na pierwszy rzut oka może się wydawać nieinnowacyjny, odnosi ogromny sukces.

K. U.: W Białymstoku i okolicach są osoby, młode firmy, które prężnie działają, rozwijają się i osiągają dobre wyniki, a klientów posiadają w całej Polsce. O nich mówi się za mało.

Ł. S.: U nas panuje taka tendencja. Ludzie nie lubią się chwalić tym, że odnoszą sukces. Szereg osób mogłoby przedstawić swoje imponujące portfolia, ciekawych klientów, jednak nie do końca lubimy się tym chwalić. Rynek białostocki, rynek podlaski, jest ciekawy. Firmy odnajdują się na rynku, realizują zlecenia z całej Polski, a niejednokrotnie na cały świat, takie projekty również u nas funkcjonowały w Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości i fantastycznie sobie radziły.

K. U.: Czyli na Wschód od Wisły jednak coś się dzieje?

Ł. S.: Do niedawna mówiło się, że na Wschód od Wisły to taki biały punkt na mapie Polski, nic się nie dzieje. Ale co mnie cieszy – ze względu na swoją pracę mam częsty kontakt z osobami z innych regionów i Białystok jest postrzegany bardzo pozytywnie. Należy podkreślić, iż sam Białystok się zmienił na przestrzeni ostatnich lat, ciągle się rozwija. Zmienia się również świadomość ludzi. Kiedyś studenci przychodzili na szkolenia po to, aby mieć „papierek” – idę na szkolenie, nieważne, co tam mówią, ale będę miał certyfikat. Obecnie studenci, osoby młode wybierają sobie szkolenia w celu zdobycia wiedzy i konkretnych umiejętności, które można wykorzystać w praktyce.

1074345 550154565044622 1240153969 o 200x300 Dlaczego żaden biznes nie odniesie sukcesu w szufladzie?

Na zdjęciu Łukasz Siemieniuk.

K. U.: Właśnie, sensowną, praktyczną wiedzę. Często jedno szkolenie daje więcej niż kilka miesięcy studiów.

Ł. S.: Nie zgadzam się z takim stwierdzeniem, gdyż studia oprócz przygotowania praktycznego oferują wiedzę teoretyczną, niezbędną do wykonywania określonego zawodu, natomiast szkolenia pozwalają na zdobycie praktycznych umiejętności w danym zakresie. Jak pokazuje praktyka funkcjonowania podmiotów gospodarczych, umiejętności praktyczne należy doskonalić w sposób ciągły właśnie wykorzystując różnego rodzaju szkolenia. Dlaczego Inkubatory Przedsiębiorczości wprowadziły tzw. Start’up Trainingi? – czyli szkolenia, które odbywają się co dwa tygodnie, gdyż takie zapotrzebowanie wynikło z konkretnych potrzeb młodych przedsiębiorców. Pomysł został wprowadzony na przełomie ostatniego roku. Wcześniej zauważaliśmy następujące podejście młodych osób, chcących prowadzić własne przedsięwzięcie w ramach AIP: mam pomysł na biznes, przyjdę do Inkubatorów, mam użyczoną osobowość prawną, nie muszę zakładać działalności, podpiszę jeden dokument, mam księgową, prawnika, konto bankowe. Ale zauważyliśmy, że to nie wszystko – młodzi przedsiębiorcy oczekują od nas lekkiego poprowadzenia za rękę. W związku z powyższym uruchomiliśmy treningi, szkolenia, indywidualne spotkania z przedsiębiorcami, czyli mentoring. Cieszy mnie fakt, gdyż jest to świadomość. „Wiem, że czegoś nie wiem” – co stanowi pozytywne odzwierciedlenie w praktyce. Jeżeli człowiekowi wydaje się, że wszystko wie, wówczas pojawia się problem. Po sukcesach Naszej-klasy, Facebooka, miałem mnóstwo osób, które przychodziły do AIP i chciały zarobić miliony monet na portalach internetowych: nasze-wiersze, nasze-zwierzęta, nasze-dzieci i tak dalej. Każdemu wydawało się, że jak założy portal, to w dwa miesiące z nieba będą mu spadały miliony. Byłem trochę przerażony takim podejściem młodych osób. Na szczęście świadomość się zmieniła, ludzie zdają sobie sprawę, że uruchomiając portal, należy poświęcić więcej czasu niż dwa miesiące, aby osiągnąć i pozytywne wyniki.

K. U.: Warto wspomnieć, że Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości również się rozwijają. Nowe biura, nowa przestrzeń, nowe działania.

Ł. S.: Dokładnie tak. Cały czas się rozwijamy. Oficjalnie już w roku akademickim 2013/2014 będziemy funkcjonować w kolejnym, nowym biurze w Uniwersytecie w Białymstoku zlokalizowanym w Domu Studenta nr 1 przy ulicy Żeromskiego. Spowoduje to, iż praktycznie student zakwaterowany w Domu Studenta może przyjść do biura i załatwić wszystkie formalności związane z prowadzeniem własnego biznesu, nie wychodząc na zewnątrz. Uważam to za wspaniałe rozwiązanie. Chcemy być blisko studentów. Nie ukrywamy, że zależy nam, aby nasi studenci korzystali z pomocy Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości, żeby realizowali swoje marzenia w formie konkretnych przedsięwzięć gospodarczych.

Dziękuję za rozmowę.

1017295 543271515732927 112531860 n 300x225 Dlaczego żaden biznes nie odniesie sukcesu w szufladzie?

AIP Białystok

 

 

DSCF5869 150x150 Dlaczego żaden biznes nie odniesie sukcesu w szufladzie?

autor: Justyna Tuchlińska

W portalu odpowiada za PR. Pasjonuje się kulturą azjatycką, jest uzależniona od kawy i uwielbia dobre żelki.

Bądź człowiekiem - daj lajka!